
Jeden z najbardziej znanych symboli architektonicznego chaosu lat dziewięćdziesiątych w Warszawie wreszcie przechodzi do historii. Niedokończona konstrukcja u zbiegu ulic Cynamonowej i Indiry Gandhi na warszawskim Ursynowie, przez mieszkańców nazywana złośliwie lub z przyzwyczajenia „Fortepianem”, przestanie straszyć okolicę. W jej miejscu powstanie nowoczesny kompleks mieszkaniowy z lokalami usługowymi, zlokalizowany zaledwie kilka kroków od stacji metra Imielin.
Dla lokalnej społeczności to prawdziwy przełom, na który czekano niemal trzy dekady. Decyzje administracyjne zostały sfinalizowane, a teren wkrótce zmieni się w pełnoprawny plac budowy.
Mroczna historia „Fortepianu”, czyli niemal 30 lat ursynowskiego szkieletora
Historia tego miejsca sięga końca ubiegłego wieku. Budowa ruszyła pod koniec lat dziewięćdziesiątych i od samego początku budziła sporo emocji. W zamyśle ówczesnych inwestorów miał to być wielofunkcyjny dom handlowy, który swoim nietypowym, obłym kształtem przypominał instrument muzyczny - stąd potoczna nazwa „Fortepian”.
Niestety ambitne plany szybko zderzyły się z problemami finansowymi i prawnymi ówczesnego inwestora. Prace budowlane przerwano na wczesnym etapie, pozostawiając w centrum dzielnicy surowy, żelbetowy szkielet. Z biegiem lat opuszczona konstrukcja niszczała, porastała dziką roślinnością i stawała się celem wandali oraz nielegalnych eksploratorów. Działka zamiast tętnić miejskim życiem, była powodem wstydu i nieustannych sporów własnościowych, które przez lata blokowały jakikolwiek ruch ze strony miasta czy prywatnych podmiotów.
Monting Development z pozwoleniem na budowę
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy skomplikowane kwestie prawne i własnościowe zostały uporządkowane, a nieruchomość trafiła w ręce firmy Monting Development. Inwestor od dłuższego czasu pracował nad przygotowaniem projektu, który z jednej strony rozwiąże problem szpecącego reliktu przeszłości, a z drugiej spełni rygorystyczne wymagania planistyczne.
Najważniejszą wiadomością dla mieszkańców i rynku nieruchomości jest fakt, że deweloper uzyskał ostateczne, prawomocne pozwolenie na budowę. Oznacza to, że proces formalny został pomyślnie domknięty i nie ma już przeszkód prawnych, by zrealizować nową koncepcję zagospodarowania tego terenu. Ostateczna decyzja administracyjna zamyka wieloletni okres niepewności i otwiera drogę do fizycznej metamorfozy działki.
Nowe mieszkania tuż przy stacji metra
W miejscu zrujnowanego szkieletora zaplanowano nowoczesny budynek mieszkalny o podwyższonym standardzie. Projekt zakłada stworzenie wielorodzinnej zabudowy, która zaoferuje zróżnicowany metraż lokali - od mniejszych mieszkań idealnych pod wynajem, po przestronne apartamenty rodzinne.
Największym atutem inwestycji pozostaje jej położenie:
- bezpośrednie sąsiedztwo stacji metra Imielin, co gwarantuje dojazd do centrum Warszawy w kilkanaście minut,
- dostęp do pełnej infrastruktury społecznej, w tym szkół, przedszkoli i urzędu dzielnicy,
- lokale usługowe i handlowe zaplanowane na parterze budynku, które uzupełnią ofertę handlową wzdłuż ulicy Cynamonowej,
- podziemna hala garażowa, która odciąży okoliczne uliczki z parkujących samochodów.
Projekt architektoniczny został opracowany w taki sposób, aby nawiązywać do współczesnych trendów urbanistycznych i estetycznie wpisać się w istniejącą już tkankę Ursynowa.
Kiedy ruszą pierwsze prace budowlane na działce?
Zgodnie z zapowiedziami dewelopera, wejście ekip budowlanych na teren inwestycji nastąpi bez zbędnej zwłoki. Start zasadniczych prac zaplanowano na październik. Pierwszym, niezwykle widowiskowym, ale i wymagającym etapem będzie całkowita rozbiórka dotychczasowych, niszczejących żelbetowych elementów „Fortepianu”.
Wyburzenie istniejącego szkieletu wymaga zastosowania specjalistycznego sprzętu oraz zachowania szczególnych środków ostrożności, głównie z uwagi na bliskość gęstej zabudowy mieszkaniowej i ciągów komunikacyjnych. Po uprzątnięciu gruzu i oczyszczeniu parceli wykonawca przystąpi do prac ziemnych oraz wylewania fundamentów pod nowy obiekt.
Jak nowa inwestycja wpłynie na wygląd i funkcjonalność Ursynowa?
Dzielnica zyska przede wszystkim spójność przestrzenną. Przez blisko trzydzieści lat rejon skrzyżowania ulic Cynamonowej i Gandhi był urbanistyczną wyrwą, która zaburzała logiczny układ tej części miasta. Nowa inwestycja domknie pierzeję i wprowadzi ład w miejscu, które dotychczas kojarzyło się wyłącznie z zaniedbaniem.
Nowy budynek to także impuls do ożywienia lokalnego handlu i usług. Partery otwarte na ulicę stworzą przyjazną przestrzeń dla pieszych zmierzających w stronę metra, a uporządkowanie terenu wokół inwestycji poprawi bezpieczeństwo oraz estetykę całego kwartału.
Dobre wykorzystanie kluczowych punktów na mapie miasta
Likwidacja warszawskich szkieletorów pokazuje, że nawet najbardziej skomplikowane i z pozoru beznadziejne spory własnościowe można doprowadzić do pomyślnego finału. Grunty położone tuż przy stacjach metra to najcenniejsze zasoby, jakimi dysponuje stolica, a ich marnowanie przez całe dekady było jaskrawym przykładem dawnych zaniedbań planistycznych.
Dla osób poszukujących lokum w stolicy to dowód na to, że rynek pierwotny potrafi jeszcze zaoferować topowe lokalizacje wewnątrz dojrzałych dzielnic, bez konieczności wyprowadzania się na odległe przedmieścia. Z kolei dla stałych mieszkańców Ursynowa nadchodząca budowa to po prostu długo wyczekiwany powrót do normalności i estetycznego porządku za oknami.

